Cześć, ekipo!
Pamiętacie, jak w pierwszym wpisie obiecałem wam historię, jak minikoparka uratowała mi życie? No to siadajcie wygodnie, włączcie sobie coś mrocznego z dark country – ja polecam „In Hell I’ll Be in Good Company” The Dead South, bo brzmi jak soundtrack do tej opowieści – i posłuchajcie.
